Blog / Mój slow design

image

Mój slow design

Kategoria: Projekt | 14 listopada 2013

Ograniczyłam pracę projektową.
Zrezygnowałam z prowadzenia pracowni zatrudniającej projektantów. Zwolniłam tempo pracy i zakończyłam etap nerwowego pośpiechu i ciągłego niedoczasu.
Pracuję nad kilkoma, a nie kilkunastoma projektami jednocześnie.
Znajduję przyjemność w projektowaniu, bez ciągłego poczucia obowiązku i stresu przed niedotrzymaniem terminów.

To mój slow design.

Ten termin dla projektanta jest tym, czym dla kucharza slow food.
To korzystanie z naturalnych, ekologicznych produktów, czerpanie inspiracji z tradycji, powolny proces tworzenia, wspieranie lokalnych manufaktur i rzemieślników.

Mój osobisty slow design to czas na pracę i dom.

Spokojne spotkania z Klientem i odbieranie dzieci ze szkoły.
To prowadzenie domu i projektów z poczuciem, że z niczego nie trzeba rezygnować i można pogodzić te dwa światy.
To wizyty na budowie i robienie zakupów w lokalnym warzywniaku.
To spotkania z branżystami i sobotnie śniadania z przyjaciółmi.

Slow life niepostrzeżenie wkradł się w moje życie zanim przeczytałam o nim w „Wysokich obcasach”.
Intensywnie pracowałam przez ostatnie lata na to, żeby w nim został na dłużej…